Prezentacja nowych projektów filmowych, panel dyskusyjny i seanse polskich filmów dla zagranicznych dystrybutorów i selekcjonerów festiwali to były główne wydarzenia 7. Targów CentEast, które towarzyszyły 27. Warszawskiemu Festiwalowi Filmowemu.
Targi odbywały się w piątek i sobotę. Uczestniczyło blisko dwustu przedstawicieli branży filmowej ze świata, m.in. z Belgii, Czech, Francji, Niemiec, Rosji, Słowacji, Wielkiej Brytanii, USA i oczywiście Polski.
Powstające polskie filmy
Najważniejszą częścią targów była anglojęzyczna prezentacja projektów "Work in progress", czyli pitching filmów z Europy Wschodniej, będących w trakcie realizacji. Pokazano między innymi polskie produkcje "Baby Blues" Katarzyny Rosłaniec, "Dzień kobiet" Marii Sadowskiej i nowy, nie mający jeszcze tytułu projekt Andrzeja Jakimowskiego. Podobnie, jak w przypadku filmów zagranicznych, prace nad tymi filmami są już zaawansowane. Najczęściej są to produkcje już po zdjęciach, na etapie montażu.
Nawet na pierwszy rzut oka zarysowują się rozpoznawalne cechy projektów z poszczególnych regionów. Polskie produkcje są raczej kameralne i dotyczą często zjawisk społecznych: sytuacji pracowników wykorzystywanych przez duże korporacje lub edukacji niewidomych dzieci. Projekty rosyjskie stawiają na estetykę obrazu, siłę przekazu i rozmach. Produkcje czeska i rumuńska także dla wyrobionego widza będą rozpoznawalne.
Potrzebny agent sprzedaży
Pokazano w sumie 11 projektów. Reprezentanci każdego z nich mieli około 10 minut na wyświetlenie teasera filmu lub poszczególnych scen i powiedzenie kilku słów o projekcie. Prowadzący Martin Blaney, korespondent "Screen International", pytał twórców i producentów obrazu przede wszystkim o ich oczekiwania.
Jeszcze dwa lata temu w czasie CentEast odpowiedź brzmiała najczęściej: Szukamy koproducenta. Teraz jednak najbardziej potrzebni są agenci sprzedaży, którzy ułatwią gotowym filmom wejście na rynek międzynarodowy i ich promocję na festiwalach. Ta zmiana pokazuje rozwój rynku filmowego tej części Europy. Rośnie znaczenie rozpoznawalności i sprzedaży nowych tytułów. Osoby reprezentujące filmy mówiły w tym kontekście także o tym, kiedy film będzie gotowy.
- Wracamy do montażowni, jak tylko skończymy tę prezentację - podkreślali Andrzej Jakimowski oraz twórcy i producenci jego projektu. - Warszawski Festiwal Filmowy jest duchowym ojcem tego filmu. To dzięki jego organizatorem spotkaliśmy się wszyscy i zaczęliśmy wspólną pracę .
Gotowe polskie filmy
Projekcje gotowych polskich filmów w ramach targów odbywały się, podobnie, jak cały CentEast, w Kinotece. Pokazano obrazy: "Wymyk", "Daas", "Uwikłanie", "Lęk wysokości" i zwycięzcę tegorocznego Festiwalu, "Różę". Taka prezentacja daje nieznanym jeszcze powszechnie na rynku międzynarodowym polskim tytułom możliwość znalezienia się w selekcjach konkursowych ważnych międzynarodowych festiwali. Rozpoznawalne produkcje mogą dzięki temu znaleźć międzynarodową dystrybucję.
27. Warszawski Festiwal Filmowy i towarzyszące mu 7. Targi CentEast były współfinansowane przez PISF - Polski Instytut Sztuki Filmowej.
Aleksandra Różdżyńska





