Aby korzystać ze wszystkich funkcjonalności strony, wymagany jest Adobe Flash Player w wersji nie niższej niż 9 oraz włączona obsługa JavaScript. Umożliwi to dostęp do multimedialnych elementów serwisu oraz menu w nagłówku strony. Adobe Flash Player można pobrać z witryny producenta: http://www.adobe.com/go/getflashplayer/.

Podczas instalacji może być wymagane zamknięcie przeglądarki. Jeżeli nie chcesz, nie możesz zainstalować, bądź nie chcesz włączyć wtyczki Adobe Flash Player oraz obsługi JavaScript, możesz wykorzystać do nawigacji po stronie menu w stopce http://www.pisf.pl/pl#menubottom lub mapę strony http://www.pisf.pl/pl/mapa-strony.



Wersja angielska
Szukaj
A   A   A
drukuj
dodaj do ulubionych
poleć znajomemu

Rynek filmowy

A po nocy przychodzi dzień


Polskie kino wychodzi z kryzysu, w jakim znalazło się na początku obecnej dekady. Zdobywa widzów i światowe nagrody.


W latach 2000-2005 wyraźnie spadała liczba produkowanych w Polsce filmów fabularnych, powstawały głównie niezależne produkcje niskobudżetowe i filmy telewizyjne. Głównym powodem był brak mocnego publicznego źródła finansowania.


Zmiany zaczęły się w 2005 r., kiedy weszła w życie nowa ustawa o kinematografii i powstał PISF, którego zadaniem jest wspieranie polskiej produkcji filmowej i popularyzacja kina. Polskie prawo wzorowane jest na najlepszych rozwiązaniach europejskich, podobne instytucje działają z powodzeniem m.in. w Wielkiej Brytanii, Francji, Niemczech, Szwecji, Norwegii.

 

Instytut co roku wspiera polską kinematografię kwotą blisko 120 mln zł.

 

Filmów więcej, ale mniejszych


Od 2006 r. liczba powstających w Polsce filmów systematycznie rośnie, sięga już około 40 fabuł rocznie. W większości są to produkcje o średnim budżecie - ok. 3 mln złotych. Niskobudżetowe debiuty fabularne kosztują zwykle ok. 1 mln złotych.


Rzadko powstają już kosztowne megaprodukcje historyczne czy ekranizacje rodzimej klasyki, po które tak chętnie sięgali twórcy na przełomie dekad („Quo vadis", „Ogniem i mieczem", „Przedwiośnie", „Pan Tadeusz"). W ostatnich latach przeważają średniobudżetowe produkcje o tematyce współczesnej, takie jak „Komornik" Feliksa Falka, „Plac Zbawiciela" Krzysztofa Krauze i Joanny Kos-Krauze, „Korowód" Jerzego Stuhra czy „Wszystko będzie dobrze" Tomasza Wiszniewskiego, a wśród tytułów z 2008 r. można wymienić - „33 sceny z życia" Małgorzaty Szumowskiej, „Boisko bezdomnych" Kasi Adamik, „Rysę" Michała Rosy czy „Cztery noce z Anną" Jerzego Skolimowskiego.

 

Worek z nagrodami


O jakości naszego kina ostatnich lat może świadczyć imponująca liczba nagród zdobywanych przez polskie filmy. W samym tylko 2008 r. było ich ponad 40! Wśród najważniejszych trzeba wymienić: Oscara dla „Piotrusia i wilka" Suzie Templeton, wyprodukowanego w łódzkim Se-Ma-Forze; oscarową nominację dla „Katynia" Andrzeja Wajdy, Srebrnego Lamparta dla Małgorzaty Szumowskiej za „33 sceny z życia"; nagrodę Emmy dla serialu „Magiczne drzewo" Andrzeja Maleszki oraz nagrody dla „Placu Zbawiciela" Krzysztofa Krauze i Joanny Kos-Krauze na festiwalach w Trieście, Sozhou i Valladolid.


Ostatnie lata przyniosły też liczne sukcesy młodych twórców. Wiele debiutów zyskało nie tylko popularność wśród widzów i uznanie krytyków, ale zdobywało nagrody na polskich i zagranicznych festiwalach. Można wśród nich wymienić m.in. „Pręgi" Magdaleny Piekorz, „Odę do radości" Anny Kazejak-Dawid, Jana Komasy i Macieja Migasa, „Warszawę" Dariusza Gajewskiego, „Symetrię" Konrada Niewolskiego, „Ediego" Piotra Trzaskalskiego oraz polskiego kandydata do Oscara z 2006 roku - „Z odzysku" Sławomira Fabickiego.


Jednym z najczęściej nagradzanych filmowców ostatnich lat jest Andrzej Jakimowski, którego dwie fabuły - „Zmruż oczy" i „Sztuczki" - zdobywały nagrody i wyróżnienia na festiwalach na całym świecie. Warto też wspomnieć o spektakularnym sukcesie „Rezerwatu" Łukasza Palkowskiego, który zyskał zarówno aplauz wśród krytyków, jak i uznanie publiczności.


O dobrej kondycji polskiego kina świadczą też sukcesy frekwencyjne. Największym hitem ostatnich lat był film „Lejdis" Tomasza Koneckiego i Andrzeja Saramonowicza, który przyciągnął do kin aż 2,5 mln widzów i stał się najpopularniejszą polską komedią ostatnich dwóch dekad.

 

Światowe życie


Polska zaczyna być postrzegana jako coraz atrakcyjniejszy partner międzynarodowych koprodukcji. Liczby mówią same za siebie - w 2005 r. powstało w Polsce zaledwie 6 takich projektów, w 2006 było ich już 34, w 2007 - 51, a w 2008 - aż 72. Strona polska była zaangażowana m.in. w produkcję filmów „Strajk" Volkera Schlöndorffa, „Nightwatching" Petera Greenaway'a, „Polak potrzebny od zaraz" Kena Loacha i „Bracia Karamazow" Petra Zelenki.
PISF aktywnie promuje polską kinematografię na największych światowych festiwalach filmowych - w Berlinie, Cannes, Karlowych Warach, Wenecji, wspiera też kampanie oscarowe polskich filmów.


Warto dodać, że od 2006 r. Polska jest członkiem European Film Promotion - organizacji skupiającej obecnie 31 krajów, której celem jest promocja filmów europejskich.

 

Zobacz także


Tagi

konkursy Filmoteka Narodowa Orły Rafał Skalski Reanimacja Poste restante Echo Piotr Matwiejczyk Boisko bezdomnych 52 procent Krzysztof Magowski Etiuda&Anima Maciej Sterło-Orlicki Edward Dwurnik Czeluskin 2 Artur Pilarczyk Zwerbowana miłość Pixel Lab Pomerania Film Dies Irae Magnus von Horn KinoRP Polsko-Włoskie Spotkania Filmowe Radek Węgrzyn Stefan Themerson Ińskie Lato Filmowe Tadeusz Chmielewski Kraków Smok Smoków Henio idziemy na Widzew Refuge City Ireneusz Grzyb By the river Wróżby Kumaka Mój Nikifor Linia życia Ben Talar Ale Kino! Żurek Moja olimpiada
Reklama