
Fot. Marcin Kułakowski, PISF
Jednym z wydarzeń towarzyszących 36. edycji Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych było sympozjum "Kieślowski i jego uczniowie", które odbyło się 8 czerwca w Muzeum Miasta Gdyni.
Sympozjum zostało zorganizowane w ramach cyklu "Świat według Krzysztofa Kieślowskiego", którego celem jest upamiętnienie 70. rocznicy urodzin oraz 15. rocznicy śmierci reżysera. Pomysłodawcą i organizatorem cyklu, w skład którego wchodzi wiele wydarzeń w całej Polsce, jest Muzeum Kinematografii w Łodzi.
Na spotkaniu pojawili się dyrektor Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych Leszek Kopeć, dyrektor Muzeum Kinematografii w Łodzi Mieczysław Kuźmicki, żona reżysera Maria Kieślowska, reżyser Krzysztof Zanussi oraz uczniowie, współpracownicy, przyjaciele i uczniowie ze szkół imienia Krzysztofa Kieślowskiego w Łodzi i Warszawie. Sympozjum poprowadzili Stanisław Zawiśliński i Paweł Sztompke.
- Pamięć o Krzysztofie Kieślowskim, propagowanie jego twórczości, informowanie o nim jest możliwe dzięki życzliwym ludziom, którzy chcą pamiętać i chcą się dzielić swoją pamięcią. Myśli i dzieła Kieślowskiego są nadal aktualne - mówił Mieczysław Kuźmicki.
Krzysztof Kieślowski zaczął swoją działalność pedagogiczną w Krakowie w połowie lat 70-tych w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej, gdzie miał zajęcia z aktorami. Później uczył w PWSTviT w Łodzi, a następnie w Katowickiej Szkole Filmowej, gdzie wykładał razem z Krzysztofem Zanussim. - Krzysztof przyniósł tam cały swój bagaż doświadczeń dokumentalnych. Był niesłychanie zaangażowany w tych swoich studentów. Tego na ogół nie ma na uczelniach artystycznych. (...) On się naprawdę przejmował, czy z tych studentów coś wyrośnie. To było najwyższe zaangażowanie. Ja go podziwiałem, mnie na to nie było stać. (...) Jemu nie zależało na własnej karierze, ale na tym, żeby ktoś inny coś dobrego zrobił - mówił Zanussi.
Na sympozjum pojawił się również Maciej Dejczer, który był uczniem Kieślowskiego przez kilka lat. - Krzysztof poświęcał nam dużo czasu. Baliśmy się konfrontacji z nim, bo on od nas dużo wymagał. Wnikliwie podchodził do tego, co my mówimy. (...) Bardzo przykładał się do naszych prac, chciał wiedzieć bardzo dużo, analizował, pokazywał, że wszystko jest w indywidualnym spojrzeniu, w tym co my zobaczymy w świecie, ale jeśli nie będziemy do tego podchodzić indywidualnie, to nie będzie to miało żadnej wartości - opowiadał dawny uczeń Kieślowskiego. Maciej Dejczer po ukończeniu szkoły został zaproszony przez Krzysztofa Kieślowskiego do asystowania na planie filmu "Bez końca". Kieślowski był opiekunem dyplomu Macieja Dejczera, później kibicował jego dalszej pracy twórczej.
Krzysztof Kieślowski uczył także za granicą m.in. w Berlinie Zachodnim, gdzie prowadził specjalne seminarium filmowe. Dorota Paciarelli przez kilkanaście lat była tłumaczem Kieślowskiego podczas zajęć z niemieckimi studentami. - Na warsztaty reżyserskie przychodzili już ludzie ukształtowani, w jakimś sensie odrzuceni, nie przyjęci do szkoły filmowej. Mówił o filmie i uczył sztuki reżyserii, ale często odnosiło się wrażenie, że mówił o życiu i jak trzeba żyć - opowiadała Dorota Paciarelli.
Bettina Wilhelm, która współorganizowała warsztaty w Berlinie, wspominała na sympozjum spotkanie z Kieślowskim. - Po obu stronach to był głęboki szok kulturowy. Byliśmy bardzo nieprzygotowani i nieświadomi, czym może być film. Krzysztof często mówił: nieważne jest gdzie ustawisz kamerę, ważne jest, żebyś wiedział po co.
Michał Żarnecki, dźwiękowiec, który zrealizował z Krzysztofem Kieślowskim wiele filmów dokumentalnych, a także kilka filmów fabularnych, opowiedział o swoich wspomnieniach związanych z reżyserem. - Jestem uczniem Krzysztofa. Jako człowiek filmu zostałem niewątpliwie przez niego ukształtowany. Nie studiowałem w szkole filmowej a wyższej szkole muzycznej. W 1971 roku Krzysztof zaprosił mnie do współpracy. Moje marzenia zawodowe ziściły się poprzez kontakt z Krzysztofem. Robienie dokumentów z nim to była dla mnie prawdziwa szkoła. Dał mi szansę na to, żebym poczuł, że też robię film - mówił.
Po sympozjum w Muzeum Miasta Gdyni odbył się wernisaż dwóch wystaw poświęconych Krzysztofowi Kieślowskiemu. Wystawa "Dekalog Krzysztofa Kieślowskiego" opowiada o życiu i twórczości reżysera, ze szczególnym uwzględnieniem najsłynniejszego cyklu filmowego jego autorstwa. W ramach ekspozycji prezentowana jest wyjątkowa kolekcja programów, plakatów, katalogów, a także publikacji poświęconych "Dekalogowi" oraz wydań DVD filmu z całego świata. Ważnym uzupełnieniem wystawy są autorskie scenariusze i scenopisy do poszczególnych odcinków serii oraz nagrody i wyróżnienia, które film otrzymał na krajowych i zagranicznych festiwalach.
Na drugiej wystawie "Filmy Krzysztofa Kieślowskiego w światowym plakacie" prezentowanych jest ponad 50 plakatów pochodzących z lat 1976-1994. Obok prac polskich artystów (m.in. Andrzeja Pągowskiego, Jakuba Erola, Andrzeja Krauze) na wystawie można zobaczyć plakaty hiszpańskie, włoskie, japońskie, koreańskie, węgierskie, duńskie. Część z nich to egzemplarze unikatowe, wydrukowane w bardzo niskim nakładzie.
Obie wystawy można oglądać w Muzeum Miasta Gdyni do 30 czerwca 2011.
Po wernisażach odbyła się promocja dwóch publikacji poświęconych życiu i twórczości reżysera: wydanej w nowej szacie graficznej książki Stanisława Zawiślińskiego "Kieślowski. Ważne, żeby iść" oraz polsko-angielskiego katalogu muzealnego "Świat według Krzysztofa Kieślowskiego".
Wydarzeniem zamykającym dzień poświęcony pamięci Krzysztofa Kieślowskiego, była się specjalna projekcja filmu dokumentalnego w reżyserii Marii Zmarz-Koczanowicz "Still Alive", który jest filmowym portretem artysty. O Krzysztofie Kieślowskim w filmie mówią m.in.: Wim Wenders, Agnieszka Holland, Sławomir Idziak, Jacek Petrycki, Grażyna Szapołowska, Tadeusz Sobolewski, Irene Jacob, Zbigniew Preisner. W filmie wykorzystano także wypowiedzi samego bohatera, który mówi m.in. o własnej wizji kina.
Sympozjum „Kieślowski i jego uczniowie" zostało zorganizowane przez Muzeum Kinematografii w Łodzi, Wydawnictwo Skorpion, Studio Filmowe Tor oraz Polski Instytut Sztuki Filmowej.
Patronat honorowy nad przedsięwzięciem objął Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Bogdan Zdrojewski.
Paulina Bez





