- Ta nominacja wyróżnia mój film i daje wielkie szanse międzynarodowego zainteresowania dystrybutorów i widowni - powiedział Andrzej Wajda po ogłoszeniu oskarowych nominacji.
- Ma to dla mnie tym większe znaczenie, że "Katyń" jest na pewno moim najbardziej osobistym filmem. Tam straciłem zamordowanego prze Sowietów ojca, kapitana Jakuba Wajdę, byłem też świadkiem rozpaczliwych poszukiwań mojej matki. Katyń to ciągle nie zagojona rana polskiej przeszłości, którą mój film pokazuje po raz pierwszy na ekranie - mówił reżyser.
Film Wajdy opowiada o zbrodni na polskich oficerach dokonanej przez Sowietów podczas II wojny światowej. Film otrzymał nominację w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny. O nominacje w tej kategorii walczyło prawie 90 filmów z całego świata.
Producentem "Katynia", który obejrzało do tej pory 2,7 miliona widzów, jest Michał Kwieciński (Akson Studio). Koproducentami są Telewizja Polska i Telekomunikacja Polska. Film był współfinansowany przez PISF. Jego promocję oscarową prowadzą PISF, TVP i Akson Studio.
- Od początku byliśmy przekonani, że tak znakomity reżyser potrafi pokazać to dramatyczne wydarzenie naszej historii w sposób zrozumiały nie tylko dla polskich widzów, ale także dla światowej publiczności. Jestem bardzo dumny, że TP jako koproducent przyczyniła się do tego sukcesu - powiedział Maciej Witucki, prezes Telekomunikacji Polskiej.
Filmy nominowane w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny: "Beaufort", Izrael; "The Counterfeiters", Austria; "Katyń", Polska; "Mongol", Kazachstan; "12", Rosja.
Nominowany do Oscara "Piotruś i wilk" - animowana koprodukcja polsko-brytyjska - to nowa wersja klasycznego utworu Sergiusza Prokofiewa. Film został wyprodukowany przez legendarne Se-ma-for Studio i Breakthru Films.
Piotruś żyje w świecie, w którym rządzą brutalne zasady - silniejszy zjada słabszego. Ale z niewielką pomocą przyjaciół potrafi stawić czoła nawet Wilkowi. Ta historia przemiany niezdarnego, małego chłopca w prawdziwego bohatera zachwyca widzów już od ponad 70 lat.
Nad filmem pracowała ponad 100-osobowa międzynarodowa ekipa. Spektakularną scenografię z bardzo realistycznymi dekoracjami zaprojektował Marek Skobecki, który pracował m.in. przy "Liście Schindlera" Stevena Spielberga. Zdjęcia do filmu wykonali Hugh Gordon i Mikołaj Jaroszewicz. Produkcja zdobyła uznanie na licznych międzynarodowych festiwalach filmowych m.in. na Rose D'Or Festiwal w Szwajcarii, na festiwalu Pulcinella we Włoszech, a także nominacje w najważniejszym filmowym festiwalu w Wielkiej Brytanii - BAFTA. Potem były jeszcze dwie najważniejsze nagrody na Festiwalu Filmów Animowanych w Annecy we Francji w czerwcu tego roku - Kryształ Annecy oraz Nagroda Publiczności.
Suzy Templeton, reżyser: - Przy "Piotrusiu i wilku" wszyscy pracowali z taką pasją i zaangażowaniem! Jestem dumna z całej ekipy i tego, co udało się nam wszystkim osiągnąć.
Zbigniew Żmudzki, producent z Se-ma-fora: - Film "Piotruś i wilk" to ukoronowanie 60-letniej działalności Se-ma-fora, a jednocześnie początek nowych czasów w pracy studia. Cieszymy się, że wspólnie z Brytyjczykami zrealizowaliśmy tak wspaniały film. 25 lat temu Se-ma-for zdobył Oscara za film "Tango" (reż. Zbigniewa Rybczyńskiego). Może już czas na powtórkę?
Hugh Welchman, producent BreakThru Films: - Pracowałem nad tym projektem ponad 6 lat. Ta nominacja to niebywałe szczęście i wspaniałe wyróżnienie dla wszystkich utalentowanych osób, które tak ciężko pracowały nad końcowym efektem.
Welchman zaplanował już całą kampanię promocyjną: - Będę prezentował "Piotrusia i wilka" najważniejszym osobom z amerykańskiego świata animacji. Spotkam się m.in. z Jeffreyem Katzenbergiem z Dreamworks Animation Studio.
Najważniejsze spotkania i prezentacje filmu w USA (zaplanowane na 2 tygodnie) odbędą się m.in. z Sony Imageworks Animation, Walt Disney Animation Studio, Dreamworks Animation Studio, PDI Dreamworks, Pixar Animation. Welchman będzie promował film z reżyserką Suzy Templeton.
Filmy nominowane w kategorii najlepszy animowany film krótkometrażowy:
"I Met the Walrus", "Madame Tutli-Putli" , "Nawet gołębie idą do nieba", "My Love", "Piotruś i wilk".
Inne polskie akcenty tegorocznych nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej to nominacja dla Janusza Kamińskiego za zdjęcia do filmu "Motyl i skafander" Juliana Schnabela. To już czwarta nominacja Kamińskiego, laureata dwóch Oskarów.
Nominację zdobył też kanadyjski krótkometrażowy film animowany "Madame Tutli-Putli" inspirowany twórczością Witkacego, którego współreżyserem jest Maciek Szczerbowski.






