Podczas 10. Międzynarodowego Festiwalu Era Nowe Horyzonty we Wrocławiu zaprezentowany został debiut Wiktorii Szymańskiej, pokazywany w ramach Międzynarodowego Konkursu Filmów o Sztuce. „Themerson & Themerson", będący koprodukcją francusko-brytyjsko-polską jest jedynym polskim akcentem w sekcji, w której o nagrodę ubiega się 12 tytułów.
Wiktoria Szymańska jest scenarzystką i reżyserką obrazu. Obok Wojciecha Staronia i Kacpra Lisowskiego jest także współautorką zdjęć i dźwięku w filmie. Film został dofinansowany przez Polski Instytut Sztuki Filmowej.
„Themerson & Themerson" jest dokumentem opowiadającym o życiu polskich twórców Franciszki i Stefana Themersonów (ur. w 1907 i 1910, oboje zmarli w 1988 r.). W latach 30-tych XX wieku byli oni jednymi z pierwszych osób tworzących awangardowe filmy w Polsce, pisali i wydawali książki - dla dzieci i dla dorosłych, przyjaźnili się z wieloma artystami z kręgów europejskiej i światowej awangardy.
Po II wojnie swiatowej zamieszkali w Anglii. - Od 1930 do 1945 r. stworzyli siedem filmów, czyli więcej niż połowę wszystkich innych filmów polskiej awangardy tego okresu. Realizowane w latach trzydziestych w Polsce „domowym sposobem" filmy to „prototypy" teledysku ("Oko i ucho"), reklamówki ("Apteka") czy filmu szkoleniowego ("Zwarcie"). - mówiła w jednym z wywiadów Wiktoria Szymańska.
Spotkanie z festiwalową publicznością po projekcji filmu poprowadziła Adriana Prodeus - dziennikarka i autorka książki „Themersonowie. Szkice biograficzne".
Na spotkaniu pytano m.in. o strukturę filmu - na który złożyły się zdjęcia realizowane na taśmie Super8, 16mm, HD i 35 mm. Obok rozmaitych formatów Szymańska wykorzystała w swoim filmie fragmenty dokumentów o Themersonach, zdjęcia z ich archiwów a także sama zrealizowała sekwencje animacji oraz przeplatającą film etiudę nawiązującą do jednego z filmów Themersonów - „Przygody człowieka poczciwego" (1937 r.), który najprawdopodobniej zainspirował Romana Polańskiego do nakręcenia „Dwóch ludzi z szafą" (1958 r.).
- Sam pomysł wykorzystywania wielu formatów należy do Themersonów, ponieważ niezwykle eksperymentowali w wielu dziedzinach. Dla mnie była to fantastyczna możliwość przedstawienia różnych dziedzin w różny sposób, odkrywając stół trickowy którego używali (...). Łączenie nowoczesnej techniki ze starym kinem bierze się niewątpliwie z inspiracji Themersonami (..). Cała narracja tego filmu jest oparta tylko i wyłącznie na opowieściach o Themersonach i ich listach między sobą, które są niezwykłą korespondencją - szczególnie wojenną. Z tego wyłonił się kontakt intymny, który gdzieś tam wywodzi się od nich. - mówiła podczas spotkania autorka filmu.
- Czy był taki moment podczas realizacji filmu, kiedy miałaś takie poczucie, że się do Themersonów zblizylaś, że masz taki intymny kontakt, obcując z mitem Themersonów? - pytała prowadząca spotkanie. - Ta wybitna para w niezwykły sposób wpłynęła na życie ludzi, których pokazałam w swoim filmie, na ich światopogląd. Każda osoba odbija coś, co wyniosła dla siebie z relacji z Themersonami. Ja najbardziej byłam zainteresowana tymi więziami intymnymi, które trwały do końca ich życia(...). Udało mi się zdobyć takie informacje, których nigdy nie słyszeliśmy wcześniej o Themersonach, i bardzo się z tego cieszę. (...) Starałam się jak najgłębiej wejść w przypadki, które mi się zdarzały przy pracy nad tym filmem. Reżyserka opowiedziała m.in. o poszukiwaniu tropów Themersonów w Holandii, kiedy zginęły materiały zdjęciowe i zepsuła się kamera. W kawiarni, obok której kręcono zdjęcia artystka spotkała tajemniczego mężczyznę, który okazał się znajomym Stefana Themersona sprzed ponad 30 lat - jest dziś znanym holenderskim krytykiem kulinarnym. W ciągu godziny zdobył on kamerę i zaprosił ekipę filmu do siebie do domu.
Wiktoria Szymańska opowiedziała także, iż miała ogromne szczęście, ponieważ udało jej się porozmawiać m.in. z najbliższą współpracowniczką Themersonów tuż przed jej śmiercią. - Jest to obraz świata, który już odchodzi - zauważyła Adriana Prodeus. - Co można z Themersonów „wyciągnąć" i zabrać dalej? Czego nauczyłaś się od Themersonów? pytała. - Najważniejszą rzeczą dla mnie jest bezkompromisowość i dążenie do tego, co chce się wyrazić. W kolejnym filmie przechodzę przez taką drogę niełatwą, natomiast cały czas przyświeca mi to, że istniały takie dwie osoby, które w sposób zupełnie niekonwencjonalny potrafiły żyć, do końca razem, stworzyć kawał pięknej sztuki, zaznaczyć się w różnych miejscach i sercach ludzi, zostawić po sobie ogromny ślad. Byłam niejednokrotnie wzruszona, widząc ich wpływ na dalsze losy ludzi, których spotkali, jak bardzo byli inspirujący.
- Film oddaje ducha epoki i relacji tej pary. Jak pani zetknęła się z tymi twórcami? Ja ich odkryłam właśnie teraz, dzięki tej projekcji, za co bardzo dziękuję - mówiła na spotkaniu jedna z osób spośród widowni. - Ta para inspirowała mnie na różnych etapach mojego życia. Czytałam ich ksiązki dla dzieci, nie wiedząc o tym kim byli, w jaki sposób żyli. Inspirowały mnie ich filmy awangardowe, jeszcze podczas studiów. Takimi drobnymi tropami cały czas gdzieś na nich natrafiałam, w zupełnie niespotykanych sytuacjach. To sprawiło, że postanowiłam zagłębić się w ich historię. Okazało się, że te dwie osoby są realne, żyły i były z nami jeszcze do niedawna i pozostawiły po sobie niezwykłą spuściznę.
Trzy filmy Franciszki i Stefana Themersonów można obejrzeć na stronie międzynarodowego serwisu UbuWeb, zajmującego się sztuką współczesną: www.ubu.com.
Szczegółowy program Międzynarodowego Konkursu Filmów o Sztuce znajduje się na stronie www.enh.pl. W jury konkursu zasiadają reżyser teatralny Grzegorz Jarzyna, kanadyjski filmowiec Peter Mettler, producentka i selekcjonerka festiwalowa Madeleine Molyneaux, zwycięzca ubiegłorocznej edycji konkursu Nik Sheehan oraz artystka Eve Sussman.





