
Andrzej Wajda. Fot. Marcin Kułakowski, PISF
Andrzej Wajda, reżyser filmowy i teatralny, scenarzysta i scenograf; jeden z najwybitniejszych twórców w historii światowego kina; zdobywca Oscara przyznanego za całokształt twórczości obchodzi 6 marca 85 urodziny.
- Kiedy zaczynałem pracę reżyserską, wierzyłem, że kino może być czymś więcej niż przyjemnością, rozrywką, sztuką. Wierzyłem, że ono może zmieniać świat, przekształcać ludzką świadomość. Dzisiaj jest już inaczej, ale dla mnie kino jest ciągle najważniejsze. Zrobiłem sporo filmów, ale też mam świadomość, że te filmy zrobiły mnie - mówił reżyser przed laty w wywiadzie z Barbarą Hollender.
To u niego rozkwitli Zbigniew Cybulski, Daniel Olbrychski, Stanisława Celińska, Krystyna Janda, Wojciech Pszoniak, czy Andrzej Seweryn.
Zanim zdecydował się na reżyserię w łódzkiej PWSFTviT studiował malarstwo na krakowskiej ASP. W kinie debiutował w 1955 roku filmem "Pokolenie". Następne filmy "Kanał" oraz "Popiół i diament" sprawiły, że stał się jednym z najważniejszych reżyserów nowej generacji w Europie. Zapoczątkowały one słynny nurt nazywany polską szkołą filmową. Sporo dyskusji wywołał jego pierwszy kolorowy obraz "Lotna" według Wojciecha Żukrowskiego.
Potem byli "Niewinni czarodzieje", rzecz o młodych ludziach pokolenia jazzu, a także mniej znany "Samson" według Kazimierza Brandysa, czyli historia Żyda zbiegłego z getta. W 1962 roku zrealizował dwa pierwsze filmy zagraniczne: jugosłowiańską "Powiatową Lady Makbet" i "Miłość dwudziestolatków" we francusko-niemieckiej koprodukcji.
Krzysztof Zanussi, wymieniając zagraniczne zasługi Wajdy, zauważa, że sprzeciwił się on rosyjskiemu akademizmowi, celebrze towarzyszącej sztuce. Pierwszy zrozumiał, że reżyser nie istnieje bez publiczności, że artysta jest tak dobry, jak jego ostatnie dzieło.
Sam Wajda zaś spośród filmów, które nakręcił na Zachodzie najbardziej ceni "Piłata i innych" według "Mistrza i Małgorzaty" Bułhakowa oraz "Dantona" według opowiadania Przybyszewskiej, za którego otrzymał Cezara.
W swym dorobku artystycznym Andrzej Wajda chętnie sięgał do twórczości klasyków polskiej literatury. Głośną polemikę wywołała ekranizacja "Popiołów" Stefana Żeromskiego. Światowy rozgłos przyniosła nominowana do Oscara ekranizacja "Ziemi obiecanej" Reymonta, która odtwórcom ról głównych Andrzejowi Sewerynowi, Wojciechowi Pszoniakowi i Danielowi Olbrychskiemu przyniosła międzynarodowy rozgłos. Miłośnicy kina artystycznego wielokrotnie powracają do jego filmowego "Wesela", które Elia Kazan uznał za swój ulubiony film. Wajda często podkreślał fascynację prozą Jarosława Iwaszkiewicza. Do jego twórczości powracał kilkakrotnie. W kinie zrealizował "Brzezinę", "Panny z Wilka", a ostatnio „Tatarak". W gwiazdorskiej obsadzie sfilmował też fredrowską "Zemstę" (w roli Papkina wystąpił Roman Polański) oraz mickiewiczowskiego "Pana Tadeusza" z Bogusławem Lindą jako Księdzem Robakiem. Wyróżnienie w Cannes przyniosła mu przejmująca historia "Korczaka" z Wojciechem Pszoniakiem w roli tytułowej.
Wśród filmów nawiązujących do istotnych wydarzeń z historii PRL ważne miejsce zajmuje "Człowiek z marmuru" (pokazywany w minimalnej liczbie kopii) oraz późniejszy "Człowiek z żelaza" (Złota Palma w Cannes i nominacja do Oscara) prezentujący narodziny "Solidarności". Do najbardziej bolesnej historii nawiązuje "Katyń".
- Jeśli nie kocha się kina, jeśli robienie filmów nie jest przyjemnością to nie warto ich robić - powtarza tegoroczny jubilat. I przypomina, że spotkany w Sztokholmie Bergman powiedział mu, że na planie swego ostatniego filmu czuł zamieszanie i zmęczenie. Wtedy zrozumiał, że musi się wycofać.
Andrzej Wajda po jednym z najbardziej osobistych filmów czyli "Katyniu" oraz "Tataraku" z entuzjazmem mówi o pracy ze studentami w swojej Mistrzowskiej Szkole Reżyserii. Przygotowuje też kolejny projekt, czyli film, którego bohaterem jest Lech Wałęsa.
Kiedy przez sześciu laty obchodził 50-lecie pracy artystycznej, ówczesny szef resortu kultury Waldemar Dąbrowski zauważył. - Dzieła sygnowane Pana nazwiskiem odcisnęły się na kondycji intelektualnej i emocjach wielu pokoleń Polaków. Za tę opowieść o "pokoleniu", które ginęło w "kanałach", które zamieniło się w "popiół przysypujący diament", które z "pierścionkami z orłem w koronie" szukało siebie na nowo w "krajobrazie po bitwie" - serdecznie panu dziękuję. Myślę, że wiele jest pańskich filmów, o których można by dzisiaj mówić, ale szczególnie chciałbym zacytować jeden tytuł: "Zróbmy wszystko, żeby nie wszystko było na sprzedaż".
Andrzej Wajda za swą twórczość zdobył najważniejsze wyróżnienia i nagrody na świecie. Jest m.in kawalerem Legii Honorowej we Francji, a w Polsce laureatem Złotej Glorii Artis, najwyższego odznaczenia przyznawanego twórcom kultury. Bogdan Zdrojewski, obecny minister kultury i dziedzictwa narodowego w uznaniu zasług jubilata złożył wniosek do Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego o odznaczenie artysty Orderem Orła Białego. Wniosek zyskał akceptację. Ceremonia odznaczenia ma się odbyć w połowie marca.
Jan Bończa-Szabłowski





