
Kuba Czekaj. Fot. Marcin Kułakowski, PISF
W piątek późnym wieczorem odbyła się w Gdyni „Mała gala" 35. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych, podczas której wręczone zostały nagrody pozaregulaminowe.
Rozdane zostały na niej przede wszystkim nagrody w Konkursie Młodego Kina i Konkursie Kina Niezależnego. Ale nie tylko. Uroczystość otworzyło wręczenie dyrektorowi Festiwalu Leszkowi Kopciowi odznaczenia Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Srebrnej Glorii Artis. - Pokochałem polskie kino i filmowców jak dziecko, czyli bezwarunkowo - mówił wzruszony Kopeć.
Kryształową Gwiazdę miesięcznika ELLE przyznaną w tym roku po raz pierwszy, odebrała Anna Kazejak, reżyserka pokazywanych w Gdyni „Skrzydlatych świń".
Złoty Klakier, nagroda dla najdłużej oklaskiwanego filmu Festiwalu, trafiła do Jana Kidawy-Błońskiego, twórcy filmu „Różyczka". - Strasznie dziękuję. To już mój drugi klakier, pierwszego dostałem za „Skazanego na bluesa". To dobry znak, bo wiem, że filmy wyróżniane w ten sposób żyją bardzo długo - mówił reżyser.
„Różyczka" otrzymała też Złotego Kangura, australijską nagrodę dla najlepszego polskiego filmu fabularnego. Odebrał ją producent filmu, Włodzimierz Niderhaus. - Producent nie byłby nagrodzony, gdyby nie reżyser i wszyscy ludzie dobrej woli pracujący przy tym filmie. Dziękuję im wszystkim - podkreślał.
Nagroda festiwali i przeglądów polskich za granicą „za współczesne kino autorskie opowiadające prostymi środkami o poszukiwaniu najważniejszych wartości" trafiła do autora filmu „Erratum" Marka Lechkiego. Ten obraz został też uznany za najlepszy film przez dziennikarzy.
Nagroda Kin Studyjnych przyznana została filmowi „Wenecja" Jana Jakuba Kolskiego za „wybitne walory plastyczne filmu, inspirujące wyobraźnię widza".
Dyskusyjne Kluby Filmowe nagrodziły film „Chrzest" Marcina Wrony. - Wychowałem się na DKF-ach i wiem, że pokazywane tam filmy nie dają widzowi bezmyślnej rozrywki, ale zmuszają do refleksji - dziękował Wrona.
Bursztynowe Lwy dla filmu z najlepszym wynikiem frekwencyjnym za ostatni rok zdobyło natomiast „Ciacho" Patryka Vegi.
Wręczone zostały też nagrody w Konkursie Kina Niezależnego. - Chciałbym podziękować organizatorom, którzy przy tak ogromnym przedsięwzięciu, jakim jest Festiwal w Gdyni, znajdują miejsce dla kina niezależnego - podkreślał na wstępie Michał Konca, członek Jury. Wyróżnienia w tej kategorii otrzymały: „Plan" Sławomira Pstronga i „Non sono pronto" Michała Grzybowskiego.
Bartek Konopka w rozmowie z Aleksandrą Różdżyńską podsumowuje Konkursy: Kina Niezależnego i Młodego Kina
Dwie najważniejsze nagrody ufundowała niezależnym telewizja Kino Polska. Nagrodę specjalną otrzymał film „Tam i z powrotem" Michała Baczunia. Grand Prix dla najlepszego filmu trafiła do aktora i reżysera Arkadiusza Jakubika za „Prostą historię o miłości". - Nigdy w życiu nie dostałem żadnej nagrody. Tym bardziej dziękuję. To nagroda dla całej ekipy - mówił.
W Konkursie Młodego Kina Jury przyznało aż cztery wyróżnienia. Otrzymały je filmy „Szelest" Leszka Korusiewicza, „Przez szybę" Igora Chojny, „MC. Człowiek z winylu" Bartosza Warwasa i „Noc życia" Antoniego Królikowskiego, który nie mógł odebrać nagrody osobiście i uczynił to za niego Maciej Ślesicki, jego wykładowca. Odczytał na scenie długiego smsa od laureata, w którym dziękował wszystkim, którzy wspierali go przy filmie.
Nagrodę Specjalną otrzymała Julia Kolberger za dyplomowy film „Jutro mnie tu nie będzie".
Główną Nagrodę wręczył Bartek Konopka, Przewodniczący Jury Konkursu Młodego Kina i Konkursu Kina Niezależnego.
- Zdecydowaliśmy się przyznać ex aequo dwie nagrody główne. Zasiadanie w tym Jury było dla nas przyjemnością. Najważniejsze jest to, że dostarczyliście nam i widzom tyle fantastycznych historii - zwrócił się do autorów. Dobrze, że nie boicie się mówić odważnie i swoim głosem.
Dwa równorzędne wyróżnienia trafiły zatem do Jenifer Malmqvist za „Urodziny" i Kuby Czekaja, autora „Twist & Blood", laureata Grand Prix w tym samym konkursie zeszłorocznego Festiwalu. - Dziękuję wszystkim współautorom i opiekunom artystycznym - mówił.






