Przejdź do treści
Wersja dostępna
A A A
Kontakt
Adress Adres:
ul. Krakowskie Przedmieście 21/23
00-071 Warszawa

Contact Kontakt:
tel: + 48 22 42 10 130
fax: + 48 22 42 10 241
e-mail: pisf@pisf.pl

Contact Kontakt dla dziennikarzy:
tel: +48 22 42 10 189
e-mail: rzecznik@pisf.pl
PL
PL EN
PL
PL EN





Po konferencji "Essential Killing"

Po konferencji "Essential Killing"
Jerzy Skolimowski

Po konferencji "Essential Killing"

6 września 2010    
Na 67. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji odbędzie się dziś oficjalna międzynarodowa premiera najnowszego filmu Jerzego Skolimowskiego. Tuż po południu z dziennikarzami spotkali się twórcy „Essential Killing". - Staram się jak najmniej mówić w filmie o sytuacji politycznej. Potraktowałem ją jako podstawę czy też ramę, dla opowiadanej historii. Dla mnie…

POLECANE

Po konferencji "Essential Killing"

Jerzy Skolimowski
Jerzy Skolimowski

Na 67. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji dziś odbędzie się oficjalna międzynarodowa premiera najnowszego filmu Jerzego Skolimowskiego. W poniedziałek tuż po południu z dziennikarzami spotkali się twórcy „Essential Killing" - reżyser Jerzy Skolimowski i międzynarodowy dystrybutor filmu Jeremy Thomas.


Reżysera pytano m.in. o to, dlaczego część zdjęć była realizowana w Norwegii. - W Polsce nie można liczyć na śnieg, pogoda jest dosyć kapryśna - czasem zdarzają się zimy pełne śniegu, czasem nie ma go wcale. Norwegia to natomiast gwarancja, że będzie sporo śniegu - odpowiedział reżyser.


Jeden z dziennikarzy podkreślił, iż film wydał mu się bardzo świeży i intensywny. - W filmie widzimy nie tylko to co przytrafia się głównemu bohaterowi, ale także jego sny, marzenia i wizje. - Dlaczego zdecydował się pan na taki krok? Co dzieje się w umyśle głównego bohatera? - pytali dziennikarze.

- Te powracające wspomnienia służą temu, aby publiczność go poznała, dowiedziała się o nim czegoś więcej. Jak państwo zauważyliście przekazuję minimum informacji. Nie mamy pewności, nie ma takiej informacji, czy jest on terrorystą, czy nie. Istnieje olbrzymia szansa, że jest on człowiekiem całkowicie niewinnym, który znalazł się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie. Więc zawieram w tych wspomnieniach i wizjach więcej informacji, ponieważ chchciałem także mieć pretekst do użycia cytatów z Koranu. Najbardziej znaczący jest pierwszy cytat, który mówi: „To nie ty zabiłeś - uczynił to Allah".

Dziennikarz z Hiszpanii zapytał reżysera o to, jak wyglądała jego współpraca z Emmanuelle Segner w tak trudnym dla niej momencie życia. Jego drugim pytaniem było, co oznacza tytułowe „essential" i jak odnosi się do zwierzęcej strony ludzkiej natury.


- Zdjęcia z Emmanuelle były gestem przyjaźni z jej strony. Przyjaźnimy się od wielu lat i rozmawialiśmy o tym filmie jeszcze przed tymi nieszczęśliwymi wydarzeniami, jakie dotknęły Romana. Kiedy zbliżał się termin rozpoczęcia zdjęć i bardzo potrzebowałem jej obecności na planie delikatnie podpytałem ją, czy wciąż rozważa możliwość pracy z nami. Ona odpowiedziała - "Tak, absolutnie, jestem z wami. To może być nawet dobre dla mnie, jeśli na moment odsunę się, chociaż na tydzień, od tego w czym tkwię teraz". Natomiast jeśli chodzi o drugie pytanie - „istotnym" (słowo „essential" obecne w tytule filmu) jest przeżyć, a żeby przeżyć trzeba czasem zabić - jeśli jest to jedyna możliwość przeżycia.


- Kiedy pokazuje pan Amerykanów nie jest dla pana ważne, czy ktoś jest terrorystą, czy nim nie jest. Pokazuje ich pan jednak jako zbyt wyrośniętą młodzież, która jest być może ofiarą braku pewności siebie, wyposażoną w dużą ilość broni, w technologię. Chciałabym, żeby pan nam to wyjaśnił. Z drugiej strony pański bohater posiada ogromną siłę, instynkt przeżycia, który pomaga mu również w używaniu technologii. To sprawia, że myślimy, że jest inteligentny albo dobrze zorganizowany. Może nam pan to lepiej wyjaśnić? - poprosiła jedna z włoskich dziennikarek.

- Wszyscy wiedzą, że wojska amerykańskie są najpotężniejsze na świecie. Lecz równocześnie wiemy, jak wiele mają one problemów z  wykonywaniem swoich misji: czy w Wietnamie, czy Afganistanie i Iraku. To nigdy nie były łatwe zadania dla amerykańskiego wojska. Oczywiście musi stać za tym jakaś słabość, jednak nie znam jej, nie jestem w stanie określić jej przyczyny. Może to być prowadzenie działań w zbyt chaotyczny sposób lub inne aspekty. Jednak nie czuję, aby mój film był krytyką tego stanu rzeczy. Staram się jak najmniej mówić w filmie o sytuacji politycznej. Potraktowałem ją jako podstawę czy też ramę, dla opowiadanej historii. Dla mnie mój film rozpoczyna się w tym momencie, kiedy ten człowiek ucieka, bosy i w łańcuchach przez zaśnieżony las. Wszystko, co wydarza się przed jest tylko wstępem, mówiącym jak doszło do tego wydarzenia. Oczywiście, jest to tylko wymyślona sytuacja. Gdyby coś takiego wydarzyło się naprawdę, najpewniej nic byśmy o tym nie wiedzieli, byłoby to ściśle tajne. Lub, gdyby zostało ujawnione - byłby to wielki skandal. Istniał powód, dla którego włożyłem wiele wysiłku, by nie uczynić głównego bohatera postacią sympatyczną, może to nie jest właściwe słowo - Vincent Gallo nigdy nie zagrałby „sympatycznej" postaci - jest to uciekające zwierzę, co w pewnym sensie sprawia, że kibicujemy, asystujemy komuś będącemu na przegranej pozycji. To wszystko, co mogę powiedzieć o tej sytuacji.

- Film jak i ta dyskusja przypominają mi o problemie, jakim bywa identyfikacja z bohaterem filmowym - Mam problem, czy w tym filmie ona następuje, czy też nie - zastanawiał się jeden z dziennikarzy.

- Vincent Gallo ma tak dziwne cechy, właściwości i pewną, nazwijmy to „zwierzęcość" w sobie - to czyni granego przez niego głównego bohatera dwuznacznym - podkreślał Skolimowski. - Grany przez niego bohater mógłby przyjść na świat jako Joshua, John, Giorgio. Równie dobrze mógłby być kimś, kto jest na bliskim wschodzie od kilku lat lub mógł się tam urodzić. Tej wieloznaczności użyłem oczywiście specjalnie. Reżyser potwierdził także, co zauważyli dziennikarze, iż często w swoich filmach tak właśnie, w niejednoznaczny sposób pokazuje bohaterów.

Dziennikarze pytali o szczegóły pracy z Vincentem Gallo i o to, jak wspólnie budowali rolę Mohammeda. Pytali również, skąd wzięła się decyzja o tym, żeby w filmie nie było dialogów.

- Początkowo w scenariuszu bohater wygłaszał tylko jedną linijkę tekstu. W jednej ze scen bohater miał znaleźć działający telefon komórkowy w mundurze żołnierza, który ubiera. Bohaterowi miało się udać wykonanie telefonu do żony. To miało być jedyne wypowiadane przez niego zdanie. Jednak wtedy Vincent wpadł na inny pomysł - „Słuchaj, jeśli tylko raz mam użyć głosu to może większym wyzwaniem byłoby, gdybym nic nie mówił?". Od razu się z tym zgodziłem, uznałem to za znakomity pomysł. Oczywiście zagranie tej roli było dużym wyzwaniem. Vincent Gallo zastosował specjalną metodę przygotowań do pracy. Pamiętacie państwo rolę Daniela Day-Lewisa w filmie „Moja lewa stopa"? Tam aktor posunął się do ekstremum, między zdjęciami nie chciał z nikim rozmawiać, nie chciał, żeby go ktokolwiek obserwował. Vincent niemal również postępował tak samo. Celowo niemal się torturował, z nikim się nie spotykał, nie prowadził życia towarzyskiego, prawie z nikim nie rozmawiał. Raczej starał się zrazić do siebie ludzi aby bardziej wejść „w skórę" bohatera.

Jedna z dziennikarek zapytała, mówiąc o obecności filmu „Promises Written in Water" w reżyserii Vincenta Gallo w konkursie, o to, czy obaj dzielili się w jakiś sposób swoim doświadczeniem reżyserskim. Głos zabrał agent międzynarodowy dystrybutor filmu Jeremy Thomas: - Spotkałem Vincenta wczoraj wieczorem. Zaprosiłem go na naszą konferencję prasową. On odpowiedział, że nie bierze udziału w konferencjach i sam do swojego filmu nie zamierza organizować takiego spotkania. Uważa on, że jego praca przemawia sama za siebie. On także nie pokazuje się na czerwonym dywanie. Prezentuje tu swój film w najprostszym znaczeniu tego słowa, praktycznie wyłącznie "technicznym" - po prostu odbywają się projekcje. W naszym filmie dokonał niezwykłego poświęcenia, każdego dnia wystawiając się na działanie mrozu i prawdziwego śniegu.

- Jak to jest pracować aktorsko z kimś, kto jest jednocześnie reżyserem - drążyli dalej temat dziennikarze.


- Nie po raz pierwszy taka sytuacja wydarzyła się w mojej pracy - podkreślił Skolimowski. - Pamiętam moją współpracę Klausem Marią Brandauerem. W porównaniu z tamtymi wydarzeniami współpraca z Vincentem przebiegała gładko i harmonijnie. Jak wiadomo, kiedy pracuje się z reżyserem jest zawsze duża szansa, że on w jakiś sposób będzie wyrażał swoje zdanie o tym, jak dana scena powinna być kręcona. Czasem na to pozwalałem, ale nie działo się to w tak problematyczny sposób, jak z Brandauerem. Powszechnie znane są problemy, jakie z nim miałem.

Dziennikarze pytali także o to, jak wyglądało kręcenie zdjęć w plenerze i jak reżyser wykorzystał przy realizacji nowoczesną technikę. - Mieliśmy znakomity dobór miejsc zdjęciowych w Izraelu, Polsce i Norwegii. Dobrano je bardzo uważnie. W Izraelu na przykład kręciliśmy zdjęcia w kanionie, który był nie ze skały, ale z kredy. Byłem zdziwiony, że byliśmy pierwszą ekipą, która kręciła tam zdjęcia - to wyjątkowe miejsce. Lokalizacje w Norwegii także były znakomicie dobrane przez ludzi zajmujących się scenografią, oczywiście miałem ostateczny wpływ na wybór miejsc - zaproponowano mi spory wybór, na zdjęciach i materiale wideo. Piękno tych miejsc było zadziwiające. Natomiast w filmie znalazło się bardzo niewiele zdjęć wygenerowanych komputerowo i myślę że bardzo trudno jest je dostrzec. Stanowią one mniej niż jeden procent filmu.

Podczas 67. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji film "Essential Killing" będzie można obejrzeć jeszcze w następujących terminach:

Poniedziałek  6 września
17:30 Sala Grande

Wtorek 7 września
13:15 PalaBiennale

Środa 8 września
17:00 Cityplex Excelsior 1
19:30 Cityplex Excelsior 1
22:00 Cityplex Excelsior 1

Nowy film Jerzego Skolimowskiego Więcej Nowy film Jerzego Skolimowskiego

Galerie zdjęć

Serwisy partnerskie:

Link do strony http://kreatywna-europa.eu, otwiera się w nowym oknie Link do strony http://www.studiomunka.pl/, otwiera się w nowym oknie Link do strony http://www.mkidn.gov.pl/, otwiera się w nowym oknie Link do strony http://www.polishdocs.pl/, otwiera się w nowym oknie Link do strony http://www.filmneweurope.com/, otwiera się w nowym oknie Link do strony http://www.audiowizualni.pl/, otwiera się w nowym oknie Link do strony http://www.kipa.pl/, otwiera się w nowym oknie Link do strony http://www.pl.isan.org/pl/index.htm, otwiera się w nowym oknie Link do strony http://doclab.pl/pl_PL/, otwiera się w nowym oknie Link do strony http://www.c-kino.pl/, otwiera się w nowym oknie Link do strony http://www.polishshorts.pl/, otwiera się w nowym oknie Link do strony http://www.sfp.org.pl/pl, otwiera się w nowym oknie Link do strony http://www.kinastudyjne.pl/, otwiera się w nowym oknie Link do strony http://www.polishanimations.pl/, otwiera się w nowym oknie Link do strony http://www.sara.kipa.pl/, otwiera się w nowym oknie Link do strony http://www.scriptpro.pl/, otwiera się w nowym oknie Link do strony http://www.filmpolski.pl/, otwiera się w nowym oknie Link do strony http://www.legalnakultura.pl/pl, otwiera się w nowym oknie Link do strony http://www.wfdif.pl/pl/edukacja-filmowa/wytwornia-scenariuszy, otwiera się w nowym oknie Link do strony http://filmcommissionpoland.pl/, otwiera się w nowym oknie Link do strony http://polishdirectors.com/, otwiera się w nowym oknie